Po polsku do Anglika.

Znika bariera językowa w internecie. Może niedługo będziemy mogli wymieniać emaile, polecać strony internetowe i czatować z obcokrajowcami, których język jest dla nas zupełnie obcy. Dzieje się to za sprawą firmy Google i jej narzędzi do automatycznego tłumaczenia.

Pomyśl czy ten blog może być czytany przez osoby, które nie znają po polsku ani słowa? Okazuje się, że tak. Moja koleżanka ze Szwajcarii przeczytała ostatnio kilka wpisów i potem rozmawiała ze mną dzieląc się swoimi refleksjami na blogowe tematy. Skorzystała z opcji automatycznego tłumacza Google umieszczonego na stronie swojak.info . Tłumaczenie było dość toporne, ale znajoma doskonale zrozumiała sens moich tekstów.

Bariery językowe znikają na naszych oczach. Firma Google zaprezentowała niedawno projekt Wave łączący rozmaite elementy internetu. Podczas prezentacji zobaczyłem dwie osoby, które czatowały na jakiś temat. Jedna z nich pisała tylko po francusku, a druga po angielsku. Dialog był płynny i rozmówcy doskonale się rozumieli. Angielski czytelnik widział na swoim ekranie wypowiedzi Francuza przetłumaczone w trybie rzeczywistym na angielski. Analogicznie, Francuz miał wszystko podane w swoim języku.

Wracając do spraw blogowych, zauważyłem, że teoretycznie Google oferuje tłumaczenie polskiej strony na kilkadziesiąt innych języków. Lecz odnoszę wrażenie, że wszelkie tłumaczenia są najpierw sprowadzane do języka angielskiego, a potem następuje ich dalsze tłumaczenie. Koleżanka wspomniana na początku tego artykułu, poza językiem angielskim,  próbowała czytać mój blog po hiszpańsku. Tekst wyglądał fatalnie i trudno była wyłapać sens poszczególnych zdań. Zatem póki co mamy używalne tłumaczenie na angielski. Mimo błędów i braku niektórych polskich słów w googlowym słowniku jestem pod wrażeniem tego przedsięwzięcia.

Czy wierzysz, że wkrótce znikną bariery językowe w internecie?